Chcielibyście żebym dodała bohaterów? ale to jak będzie więcej rozdziałów bo na razie jest tylko 2..
no to ja nie będę paplać tylko zapraszam do czytania :)
Skomentuj jeśli ci się spodobało to motywuje, jeśli mam pisać następną część to pisać..
Niedługo możliwe że pojawi się szablon... zamówiłam tylko nie znam dokładnej daty kiedy zrobią :)
Szablon na http://szablonownica.blogspot.com/2013/09/977-980 odwalają tam świetną robotę :)
__________________________________________________________________________
Rozdział I
Dziś zaczynam nowy rozdział w swoim życiu- powiedziałam
sobie w myślach i zwlekłam się z łóżka.
Zszedłszy ze schodów wpełzłam do kuchni lekko przeczesując
mój chaos na głowie.
Rodziców o tej porze nie było a mój brat Ron jeszcze
smacznie spał, czasem zazdroszczę mu tego że ma zwykle na później do szkoły niż
ja.
Przygotowawszy śniadanie i popędziłam do łazienki, uczesałam
włosy i związałam w kucyka i pomalowałam
delikatnie rzęsy, nie lubiłam robić
sobie całego makijażu to co teraz nakładam na twarz w zupełności mi
wystarczy, aczkolwiek malowałam się
dosyć mocno kiedy wychodziłam na przykład na imprezę czyli- rzadko.
Ubrałam jakieś dżinsy, ulubioną koszulkę i sweter-stroić też
się nie lubiłam.
Włożyłam do torby
książki potrzebne mi do szkoły, zeszłam na dół i wyszłam do szkoły.
Po paru minutach drogi byłam już na miejscu, nowa szkoła ugh
pomyślałam, ciekawe czy kogoś fajnego poznam? Nie ważne i tak będzie dobrze a
później wszystko pójdzie si ę walić.
Spojrzałam na plan Fizyka.. Boże w pierwszy dzień? Nie wierzę.
Podeszłam pod wyznaczoną mi klasę i usiadłam na ławce, by
umilić czas włożyłam słuchawki i analizowałam każdy kawałek piosenki.
Nagle zadzwonił dzwonek którego nie słyszałam, uczniowie
zaczęli się zbierać wokół klasy i robił się tłok, zignorowałam to lecz nagle ktoś stuknął mnie
w ramię, obejrzałam się i nikogo nie zauważyłam,
Myśląc że się pomyliłam znów założyłam słuchawki i
powtórzyłam wcześniejszą czynność.
Znów ktoś mnie szturchnął , zdjęłam słuchawki i dokładnie
się przyjrzałam po czym widząc idącą w stronę klasy nauczycielkę weszłam do Sali.
Usiadłszy w przedostatniej ławce wyjęłam zeszyt i zaczęłam dokładnie
notować to co mówiła nauczycielka, nagle na mojej ławce znalazła się jakaś
karteczka zwinięta w kulkę.
Obejrzałam czy nauczycielka nie patrzy, była zbyt zajęta
pisaniem na tablicy jakiś wzorów więc starannie odwinęłam papierek i odczytałam
wiadomość:
-„Hmm.. Ładnie śpiewasz, i do tego słuchasz mojego
ulubionego zespołu..”
Zaskoczona odskoczyłam od ławki narażając się na
wszystkie oczy uczniów obecne na mojej osobie, także pani się odwróciła i
spojrzała na mnie mówiąc:
-Wszystko w porządku?
-Źle się czuję, mogę iść do toalety?
-Jasne,idź.
Idąc wyrzuciłam karteczkę napisaną przez nawet nie wiem
kogo, zdenerwowana poszłam w stronę łazienek.
Miałam wrażenie że ktoś mnie śledzi moje obawy się
potwierdziły, słyszałam kroki idące w moją stronę..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz